25-letni architekt z prestiżową nagrodą za projekt katowickiego osiedla [WIDEO]
Maciej Warot ma 25 lat i niedawno ukończył Wydział Architektury na Politechnice Śląskiej. Pochodzi z Sosnowca. O młodym architekcie i jego projekcie zrobiło się bardzo głośno na całym świecie z powodu nagrody w międzynarodowym konkursie Archi World Academy Awards, za projekt MIESZKANIE W OGRODZIE, DOM W KATOWICACH.
Maciej Warot, 25-letni architekt z prestiżową nagrodą za projekt katowickiego osiedla
Maciej Warot ma 25 lat i niedawno ukończył Wydział Architektury na Politechnice Śląskiej. Pochodzi z Sosnowca. Już w przedszkolu zauważono, że ma talent plastyczny i choć nikt w rodzinie nie zajmuje się sztuką rodzice postanowili pomóc mu rozwijać zdolności artystyczne. Jego mama do dziś przechowuje akwarele, jakie wykonywał w czasie wyjazdów wakacyjnych z rodzicami.
O młodym architekcie i jego projekcie zrobiło się bardzo głośno na całym świecie z powodu nagrody w międzynarodowym konkursie Archi World Academy Awards. To prestiżowy konkurs na najlepsze projekty studenckie organizowany co dwa lata. Pomysł wspólnych miejskich ogrodów i stworzenia miejsc sprzyjających integracji mieszkańców zachwycił jury składające się z 12 najlepszych architektów świata. Na tegoroczną edycję nadesłano prawie 2 tys. projektów, a Maciej jest jednym z 12 laureatów.
Maciej wychował się na typowym PRL-owskim blokowisku, w wieżowcu z wielkiej płyty. Swoją okolicę zna doskonale i nieraz myślał o tym, jak ją zmienić. O jego pomysłach na zagospodarowanie gigantycznego dachu parkingu na sąsiednim osiedlu zrobiło się głośno, gdy wraz z Przemysławem Chimczakiem wygrał konkurs im. Stefana Kuryłowicza. Inwestycja ma szanse na realizację, jeżeli mieszkańcy zdobędą na to choć część pieniędzy z budżetu obywatelskiego. Jak się jednak okazuje, porozumienie z mieszkańcami nie jest łatwe - jedni na placu chcieliby altan do spędzania wolnego czasu, a drudzy parkingów. - Zieleń, komu tu zieleń? - pyta jeden z napotkanych mężczyzn. - Dzieci nie mają tutaj nic. Nic kompletnie, pustkowie - zauważa z kolei inna mieszkanka.